Info

Więcej o mnie.

2020

2019

2018

2017

2016

2015

2014


Moje rowery
Wykresy roczne

+2
°
C
+2°
-2°
Lublin
Niedziela, 18
Poniedziałek | +1° | -1° | |
Wtorek | +2° | 0° | |
Środa | +3° | 0° | |
Czwartek | +3° | +2° | |
Piątek | +5° | 0° | |
Sobota | +2° | -3° |
Prognoza 7-dniową
- DST 71.21km
- Teren 2.00km
- Czas 02:50
- VAVG 25.13km/h
- VMAX 36.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 356m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze
Lublin-Piaski-Świdnik-Lublin
Piątek, 22 sierpnia 2014 · dodano: 23.08.2014 | Komentarze 0
Po wyjeździe w ramach Stolice Lubelskich Powiatów Tour 2014, podczas którego za jednym zamachem odwiedziłem Łęczną, Chełm, Włodawawę, Białą Podlaską, Łuków, Radzyń Podlaski i Parczew, do "lubelskiej korony" brakowało mi jeszcze jednego miasta - Świdnika. Jest to najbliżej Lublina położona stolica powiatu i dlatego zostawiłem ją sobie na deser. Ze względu na bliską odległość celu podróży, chciałem urozmaicić nieco ten wyjazd i postarać się przy okazji poznać kilka nowych funkcji mojego aparatu fotograficznego. Zazwyczaj strzelam zdjęcia na lenia w trybie automatycznym, ale po przebrnięciu przez instrukcję obsługi odkryłem, że nawet tak niskobudżetowy aparat rzekomo dużo potrafi.
This artwork, "Stolice Lubelskich Powiatów Tour 2014", is a derivative of "Mapa administracyjna województwa lubelskiego '' by MaKa (CC BY SA )."Stolice Lubelskich Powiatów Tour 2014" is licensed under CC BY SA by chirality.
Wyjechałem z domu około szesnastej. Pomimo słonecznej pogody, dął lekko lodowaty wiatr i jazda na krótko nie była jakoś specjalnie komfortowa. Po ujechaniu kilku kilometrów ulicami Lublina zatrzymałem się na zrobienie zdjęć na Majdanku. Odwiedzanie miejsc martyrologii to lejtmotyw moich wycieczek (np. Bełżec i Sobibór) w tym roku. Po kilku kolejnych kilometrach, znalazłem się na kładce rozpiętej nad S17. Chciałem na niej sprawdzić, jak mój aparat radzi sobie zarówno z panoramami, jak i symulacją techniki tilt-shift (już w domu okazało się, że z wykonanych zdjęć daje się sklejać przyzwoite panoramy, natomiast nad tilt-shift'em muszę trochę popracować, bo zupełnie źle ustawiałem obszary rozmycia). Potem podjechałem na kolejną kładkę nad S17, gdzie znowu zająłem się pstrykaniem. Byłem tak tym zajęty, że przestrzeliłem wjazd do Świdnika. A ponieważ nie chciało mi się wracać, więc postanowiłem podjechać do Piask, a Świdnik zaliczyć na powrocie. Chyba po raz pierwszy jechałem spory kawałek do Piask po drogach na północ od S17 - są one bardziej pokręcone niż ich odpowiednik po stronie południowej. W Piaskach nie zabawiłem długo i przez Minkowice pojechałem do Świdnika. Widać gołym okiem, że to miasto było kiedyś ważnym ośrodkiem przemysłu lotniczego. Świdnik opuściłem znaną mi trasą ku lubelskiej ul. Mełgiewskiej i gdy tak sobie beztrosko jechałem, stanąłem twarzą w twarz ze znakiem zakazu ruchu rowerów. Wschodnia część obwodnicy Lublina jest prawie gotowa do użytku i mimo, że jeszcze nic po niej nie jeździ, to jednak rowerami już jej przecinać nie można. No ale nie narzekam, bo dzięki temu miałem okazje zaliczyć swieżą kładkę nad nową trasą. Do domu dotarłem w głęboką szarówkę DDR wzdłuż Bystrzycy.
Ten wyjazd był ukoronowaniem mojego Stolice Lubelskich Powiatów Tour 2014. Aby odwiedzić wszystkie 19 siedzib lubelskich powiatów (Lublina nie liczę) musiałem odbyć 8 podróży (4 na rowerze szosowym i tyle samo na rowerach górskich), przejechać 1675 km (1084 km na szosówce i 591 km na góralach) i spędzić w siodle prawie 65 godzin. Wszystkie wyjazdy były solo i bez żadnych noclegów. Czasami, szczególnie na dłuższych trasach, czułem pewne zrozumienie dla pogrobowców polskich komunistów, którzy trąbią o przywróceniu starego podziału administracyjnego Polski (obecne województwo lubelskie zawiera w sobie dawne województwo lubelskie, bialskopodlaskie, chełmskie i zamojskie - objechanie takiego karła z przeszłości byloby o wiele łatwiejsze). Jednak po powrocie do domu, owo zrozumienie umierało śmiercią naturalną. Lubelskie jest krajobrazowo bardzo piękne, chociaż drogi, po których dane mi było się poruszać były bardzo często takie sobie. Jest rownież ogromne, co się szczególnie czuje jadąc z południa na północ (albo odwrotnie). Reasumując, był to bardzo dobry pomysł, żeby się w coś takiego w tym roku pobawić.

Były obóz zagłady na Majdanku (monochromatycznie plus zielony) © chirality

Pomnik w byłym obozie zagłady na Majdanku (monochromatycznie) © chirality

Panorama z kładki nad S17 na wysokości Świdnika w kierunku Piask (zdjęcia klejone w Hugin Panorama Creator) © chirality

Droga S17 na wysokości Świdnika (nieudany tilt-shift) © chirality

Przystanek autobusowy (!?!) na S17 w okolicach Świdnika (nieudany tilt-shift) © chirality

Zjazd z kładki nad S17 w okolicach Świdnika © chirality

Pompa w Piaskach (nieudany tilt-shift) © chirality

Zdesymetryzowana zębem czasu brama wjazdowa w Podzamczu © chirality

Mój rower w Świdniku © chirality

Kino "Lot" w Świdniku © chirality

Helikopter w Świdniku © chirality

Wschodni fragment (jeszcze zamkniętej) obwodnicy Lublina © chirality

Kładka pieszo-rowerowa (na ukończeniu) nad obwodnicą Lublina © chirality

Dworek Grafa w Lublinie © chirality
Po raz kolejny zapomniałem przestawić mojego Garmina na nieco mniej częste rejestrowanie punktów do śladu. W konsekwencji wycieczka dorobiła się śladu GPS w trzech kawałkach.
Kategoria 50-100, dzień, samotnie, stolice lubelskich powiatów, szosa, miejsca przeklęte
Komentowanie jest wyłączone.