Info
Więcej o mnie.
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
Moje rowery
Wykresy roczne
+2
°
C
+2°
-2°
Lublin
Niedziela, 18
| Poniedziałek | +1° | -1° | |
| Wtorek | +2° | 0° | |
| Środa | +3° | 0° | |
| Czwartek | +3° | +2° | |
| Piątek | +5° | 0° | |
| Sobota | +2° | -3° |
Prognoza 7-dniową
- DST 50.48km
- Czas 01:54
- VAVG 26.57km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 178m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze
Zalew Zemborzycki
Czwartek, 7 kwietnia 2016 · dodano: 29.05.2016 | Komentarze 0
Piękna pogoda, więc pobujałem się trzy razy dookoła Zalewu. Mimo, że na trasie generalnie tłoczno, to wszyscy jechali wyjątkowo sprawnie.- DST 69.79km
- Czas 03:14
- VAVG 21.58km/h
- VMAX 40.20km/h
- Temperatura 17.0°C
- Podjazdy 323m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze
Bychawa
Środa, 6 kwietnia 2016 · dodano: 29.05.2016 | Komentarze 0
Podjechałem na lubelski Plac Litewski porobić trochę zdjęć, bo od jutra zaczyna się jego przebudowa. Później miałem zamiar pobujać się dookoła Zalewu Zemborzyckiego, ale już nad samą wodą zmieniłem plany i pojechałem do Bychawy. Trochę ryzykowna zmiana, bo nie zabrałem żadnych narzędzi, więc w najgorszym wypadku narażałem się na 30 km z buta. W Bychawie krótki postój pod ruinami, ale trzeba się było zwijać, bo niebo zaczęły wypełniać groźnie wyglądające chmury. Powrót pod konkretny północny wiatr, który nieźle mnie wytarmosił. Do tego pod wieczór temperatura zaczęła lecieć ostro w dół. Na szczęście deszcze pojawiały się tylko symboliczne. Nad Zalewem powiozłem się kilka kilometrów na kole jakiegoś górala, co zawsze cieszy. Do domu dobiłem już w szarówce i rychło w czas, bo w trasę wybrałem się bez lampki.
Marszałek na Placu Litewskim w Lublinie © chirality

Grand Hotel na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie © chirality

Kościół Kapucynów św. Piotra i Pawła w Lublinie © chirality

"Baobab" na Placu Litewskim w Lublinie © chirality

Kwitnące magnolie na Placu Litewskim w Lublinie © chirality

Pomnik Konstytucji 3 Maja na Placu Litewskim w Lublinie © chirality

Pomnik Unii Lubelskiej w Lublinie © chirality

Krakowskie Przedmieście w Lublinie © chirality

Eksplozja tataraku nad Zalewem Zemborzyckim © chirality

Wkurzony łabędź w Bychawie © chirality

Ruiny w Bychawie © chirality

Kosarzewka w Bychawie © chirality

Ciemne chmury nad Bychawą © chirality

Pylon i drzewo © chirality
- DST 50.48km
- Czas 01:59
- VAVG 25.45km/h
- VMAX 42.90km/h
- Temperatura 20.0°C
- Podjazdy 178m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze
Zalew Zemborzycki
Wtorek, 5 kwietnia 2016 · dodano: 29.05.2016 | Komentarze 0
Kolejny piękny dzień, ale wyjazd dosyć późno, bo rower zdecydowanie wymagał prania. Tradycyjna rotacja łańcucha, ale coś nie pasowało i przy mocniejszym wdepnięciu w pedały przeskakiwał on radośnie na zębatkach. Dlatego musiałem jechać na miękko, bo inaczej para szła w gwizdek. W sumie trzy kółka dookoła Zalewu, w tym ostatnie już po zachodzie przyprószonego saharyjskim piachem słońca. Na trasie dosyć tłoczno, hipsterka na rowerach miejskich nadal w natarciu (jazda obok siebie z trzymaniem się za ręce jest teraz na topie), ale jedyny zgrzyt to jakiś rowerzysta na ul. Żeglarskiej robiący lewoskręt ze skrajnej prawej. Niby nic, ale manewr zaczął wykonywać, gdy właśnie go wyprzedzałem. Do kontaktu na szczęście nie doszło, ale delikwent i tak pyszczył. Pod wieczór zaczęło zaciągać chłodem i pojawiła się lekka mgła, więc był to najwyższy czas, żeby się zwijać.- DST 50.56km
- Czas 01:57
- VAVG 25.93km/h
- Temperatura 18.0°C
- Podjazdy 175m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze
Zalew Zemborzycki
Poniedziałek, 4 kwietnia 2016 · dodano: 20.05.2016 | Komentarze 0
Rewelacyjna pogoda, więc pierwszy raz zupełnie na krótko. Do Zalewu powiozłem się na kole grupki górali. Nie było to za bezpieczne, bo na DDR piach i trochę tłoczno, ale gdy poczułem siłę grupy, pokusa wygrała ze zdrowym rozsądkiem. Potem trzy kółka dookoła wielkiej wody bez historii i zjazd do bazy.
Gołębie na patyku © chirality
- DST 60.73km
- Czas 02:32
- VAVG 23.97km/h
- Temperatura 14.0°C
- Podjazdy 244m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze
Polanówka
Niedziela, 3 kwietnia 2016 · dodano: 20.05.2016 | Komentarze 0
Tradycyjna już rundka do Polanówki, ale z trzykrotnym oplotem Zalewu Zemborzyckiego. Ciepło i słonecznie, więc można było wyjść w mniejszej ilości szmat. Niby dałoby się zupełnie na krótko, ale ciągle trzyma mnie lekkie przeziębienie, którego wolę nie prowokować. Sporo rowerzystów na trasie, w tym kwiat miejscowej hipsterki na bolidach Lubelskiego Roweru Miejskiego uprawiający esemesowanie podczas jazdy. Pomimo to, obyło się bez ofiar. Pod wieczór temperatura zaczęła szybko spadać, więc czym prędzej zwinąłem do bazy.
Eksplozja tataraku nad Zalewem Zemborzyckim © chirality
- DST 50.42km
- Czas 02:13
- VAVG 22.75km/h
- VMAX 35.10km/h
- Temperatura 10.0°C
- Podjazdy 247m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze
Lubelska pętelka
Sobota, 2 kwietnia 2016 · dodano: 20.05.2016 | Komentarze 0
Standardowa trasa po południowo-zachodnich okolicach Lublina. Nie za ciepło, ale od jutra ma być w tym względzie lepiej. Za dnia stało się jasne, dlaczego na DDR wiodącej nad Zalew Zemborzycki pojawiły się nowe warstwy piachu. Nie, to nie te wiatry znad Sahary, a miasto naprawia w najbardziej zrujnowanych miejscach kostkę brukową. Najwyższy czas. Pod Klubem Jeździeckim wymieniono jej spore połacie, dzięki czemu szerokość użytkowa DDR zbliżyła się do jej szerokości nominalnej. Zniknęło też poprzeczne zapadlisko pod mostem na ul. Krochmalnej, na którym z zasady musiałem się potelepać. Będzie mi go trochę brakowało, no ale cyk Walenty na bok sentymenty – mam nadzieję, że remont pociągną do samego Zalewu, bo kostka jest na tej trasie zrujnowana na cacy, szczególnie blisko krawężników. Pętelka niby standardowa, ale ostatni raz objechałem ją tak dawno, że sporo się na trasie zmieniło. Na krajówce powstał wiadukt, do tego skrzyżowanie w Konopnicy dorobiło się sygnalizacji świetlnej, a na ul. Jana Pawła II wyrosła nowa stacja roweru miejskiego. Trasa mnie trochę znerała, północny wiatr dorzucił swoje trzy grosze, a że pod wieczór zaczynało już zaciągać konkretnym chłodem, więc z ulgą dobiłem do domu.- DST 23.82km
- Czas 01:02
- VAVG 23.05km/h
- VMAX 37.40km/h
- Temperatura 3.0°C
- Podjazdy 79m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze
Zalew Zemborzycki
Piątek, 1 kwietnia 2016 · dodano: 20.05.2016 | Komentarze 0
Wieczorna pętelka dookoła Zalewu. Trochę zimno i trochę wietrznie z zachodu, ale przynajmniej po opadach deszczu wszystko w miarę przeschło. Na ul. Cienistej coraz więcej rozświetlonych latarni przy DDR, więc ten kawałek zaczyna nabierać swoistego uroku. Ciężko mi to było ocenić dokładnie po ciemku, ale DDR prowadząca nad Zalew nadal posypana piachem. Najgorzej jest jednak w Dąbrowie, gdzie w niecce między zjazdem i podjazdem spory fragment zasypany grubym żwirem z pobocza.- DST 15.14km
- Czas 00:44
- VAVG 20.65km/h
- VMAX 37.40km/h
- Temperatura 13.0°C
- Podjazdy 77m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze
Po Lublinie
Poniedziałek, 28 marca 2016 · dodano: 08.05.2016 | Komentarze 0
Przejażdżka po Mieście Inspiracji. Wiosennie, ale wietrznie z południa.- DST 104.09km
- Teren 5.00km
- Czas 05:13
- VAVG 19.95km/h
- VMAX 38.00km/h
- Temperatura 9.0°C
- Podjazdy 365m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze
Jezioro Kunów
Niedziela, 27 marca 2016 · dodano: 08.05.2016 | Komentarze 0
Na pierwszą wiosenną przejażdżkę postanowiłem reaktywować objazd lubelskich jezior udając się nad Kunów. Gwiazdą okolic Lubartowa jest bez wątpienia jezioro Firlej i pomimo tego, że bywam nad nim od dziecka, to nad leżący po drugiej stronie krajówki Kunów jeszcze się nie zapuściłem. Po przedwiosennym ataku jakiejś eboli byłem nadal lekko przeziębiony, ale pogoda zrobiła się tak piękna, że grzechem byłoby siedzieć w czterech ścianach. W drodze do celu wiatr generalnie pomagał, chociaż gdy czasami zawiewał z burty, to potrafiło mnie spychać na środek jezdni. Mijałem też wielu rowerzystów, którzy heroicznie walczyli z czołowym wiatrem, więc nie miałem złudzeń, co mnie czeka podczas powrotu. Trasa znana do bólu, ale i tak jechało się przyjemnie, bo ruch samochodowy na bocznych drogach niewielki. W Pryszczowej Górze miałem nadzieję spotkać bociana, który w tamtym roku szlajał się po okolicznych polach, ale nic z tego – boćków na trasie brak. Z map wiedziałem, że brzegi Kunowa są miejscami bagniste, więc ucieszyło mnie, że dało się bez problemu podjechać nad sam brzeg. Jadąc wzdłuż niego taplałem się momentami w konkretnym błocie, ale zwykle grunt pod kołami się nie zapadał. Kunów jest bez wątpienia krajobrazowo bardziej urokliwy niż Firlej – brzegi porośnięte trzciną, masa kładek i jakichś bliżej niezidentyfikowanych budek. Jest nawet mikroplaża z prawdziwym żółtym piaskiem. Po rundce dookoła jeziora, wpadłem jeszcze nad Firlej, aby wygodnie rozsiąść się na ławce. Tutaj ludzi zdecydowanie więcej, ale nadal panowała przedsezonowa senność. Do domu postanowiłem wrócić krajówką. Trochę obawiałem się nawalonych na okoliczność świąt kierowców, ale nic zdrożnego mnie z ich strony nie spotkało. Cała droga pod wiatr, a że po walce z bagnami byłem już lekko ujechany, więc entuzjazmu nie było. Gdzieś w okolicach Niemców jest długi prosty odcinek. Zawsze gdy po nim jadę nachodzą mnie smętne myśli, bo tamtejsze pobocze jest pełne krzyży. Na jednym zauważyłem w przelocie napis „ojciec i syn”. Pod Lublinem zapaliłem światła. Nie żeby była taka potrzeba, ale wolałem nie wchodzić w konflikt z policjantami biorącymi udział w akcji kryptonim „Bezpieczne święta”. W Lublinie po raz pierwszy od bardzo dawna przejechałem się po rondzie rowerowym przy dworku Graffa. Przez blokadę DDR nad Bystrzycą jest ono praktycznie odcięte od południowych rejonów miasta. Objazdem przy Arenie Lublin doturlałem się do domu. Z ulgą.
Pułapka na cetyńce w lasach pod Lubartowem © chirality

Jezioro Kunów © chirality

Wywrócona łódka nad jeziorem Kunów © chirality

Łódka nad jeziorem Kunów © chirality

Pęknięte drzewo nad jeziorem Kunów © chirality

Zdezelowana kładka nad jeziorem Kunów © chirality

Niesymetryczne drzewo nad jeziorem Kunów © chirality

Kładka nad jeziorem Kunów © chirality

Wiosna nad jeziorem Kunów © chirality

Motocykle nad jeziorem Firlej © chirality
- DST 23.82km
- Czas 01:04
- VAVG 22.33km/h
- VMAX 31.90km/h
- Temperatura 2.0°C
- Podjazdy 86m
- Sprzęt Banana Rama
- Aktywność Jazda na rowerze

